O wyścigu
Race Around Austria to taki nonstopowy wyścig ultracyklingowy, co startuje i kończy się w St. Georgen im Attergau. Jedzie się nim zgodnie z ruchem wskazówek zegara dookoła Austrii, głównie drogami przy granicy kraju. Od 2009 roku organizują go co roku. Trasa ma jakieś 2200 km i około 30 000 metrów przewyższenia. Format przypomina bardziej taką dużą jazdę na czas niż typowy wyścig szosowy: nie wolno jechać na kole, zegar leci cały czas, a każda przerwa to czas odjęty z twojego wyniku. Soliści mają sześć dni na pokonanie trasy; panie solo dostają dodatkowy dzień. Najszybsi soliści zazwyczaj kończą w okolicach 100 godzin.
Trasa prowadzi po publicznych drogach, więc trzeba przestrzegać przepisów ruchu drogowego, pokonując przy tym górskie przełęcze, drogi graniczne, walcząc z brakiem snu i zmienną pogodą. W nocy każdy zawodnik musi mieć ze sobą samochód wsparcia (Pace-Car), który oświetla drogę i pomaga. To włącza ekipę w wyścig, ale nie sprawia, że jest to jakaś ustawka. Zespoły czteroosobowe zazwyczaj kończą wyścig w trochę ponad trzy dni. Soliści często ograniczają sen do dwóch do sześciu godzin dziennie i potrafią przejechać pierwszą noc bez przerwy. Początki wyścigu to jazda Manfreda Guthardta dookoła Austrii, też zgodnie z ruchem wskazówek zegara. Potem to ewoluowało w format nonstop, promowany przez takich ultracyklistów jak Christoph Strasser, który ma na tej trasie wiele rekordów. To też kwalifikacja do Race Across America i były tu już mistrzostwa Austrii i świata w ultracyklingu.