O wyścigu
Baza imprezy to Blackwood Mineral Springs, tam też start i meta, przy źródłach na Golden Point Road. Stamtąd wbiega się na trasę trailową, która ma taki bardzo "swojski" klimat. Berry Long Run zaczął się od trzech osób, które chciały zebrać kasę dla Berry Street. A historia jego początków mówi sama za siebie: "some getting lost, some bush-bashing and some injury", ale mimo wszystko wyszło z tego tyle dobrego, że ten "small fundraising event" przetrwał.
To impreza dla ultrasów, którzy lubią, jak jest trochę "surowo" i tak bardziej "po sąsiedzku", z naciskiem na społeczność. Jest obowiązkowy sprzęt, konkretny limit czasu i trzeba mieć stronę do zbierania kasy. Jest też "Our short course option", bez tej ścisłej precyzji jak na maratonie ulicznym, co dobrze oddaje klimat: praktyczny, przyjacielski i z lekkim przymrużeniem oka. Hasło jest proste: "The love in."