O wyścigu
W Metcalfe Park w Pyrmont znowu bieg nad zatoką. Atmosfera zawsze super, bo to impreza z dobrym celem. Po udanym debiucie impreza wraca! Znowu będą tam biegacze, truchtacze, spacerowicze, znajomi, rodziny i cała ekipa – wszyscy spotkają się na tle tej ikonicznej scenerii. Klimat to nie typowe expo, tylko raczej lokalna ekipa, która przychodzi na coś wyjątkowego.
Główna trasa po asfalcie jest szybka, płaska, z nawrotką, na tle Sydney Harbour – idealna dla tych, co gonią rytm albo życiówkę. Jest też nowa opcja na dwie pętle, a także krótsze dystanse do biegania i chodzenia. Na mecie standardowo: koszulka, medal, numer startowy, nawodnienie, pomiar czasu i śledzenie. Charakterystyczna cecha imprezy to jej kolor i cel – uczestnicy "turning the harbour pink" dla Australijczyków dotkniętych rakiem piersi, bo każdy krok ma znaczenie.