O wyścigu
Great Ocean Walk to tutaj kręgosłup, takie ultra z punktu do punktu wzdłuż oceanu. Wyrosło ze starego GOW100 i nadal czuć w nim ten pierwotny, oddolny charakter. Trasa biegnie w kierunku Twelve Apostles country, a planowana meta to 12 Apostles Visitor Information Centre. Jeśli logistyka mety się zmienia, używają Princetown Recreation Reserve. Nie bez powodu mówi się, że to "Australia’s most iconic oceanside ultra", bo sporo tam dziczy, której po prostu nie zobaczysz z Great Ocean Road.
Pod nogami to głównie prawdziwy trail: jakieś 73% singletrack, 20% fire trail i gravel. Krótkie odcinki plaży i asfaltu to wszystko urozmaicają. Ten miks nawierzchni daje się we znaki pod koniec, bo ten "sweetest singletrack anywhere" musisz przebiec, kiedy nogi już ostro walczą z wybrzeżem, lasem, piaskiem i limitami czasu. Trailowcy przyjeżdżają tu, żeby się ścigać, a bushwalkerzy (tacy wędrowcy) pokonują ten sam teren w kilka dni. Meta ma swoją prostą tradycję: słyną z uścisków na mecie.