Oznakowana górska pętla na wiejskich terenach Victorii od razu daje do zrozumienia, że będzie prosto, bez cienia i ostro, jak to na dobrych biegach trailowych bywa. Harry's King of the Hill to impreza w formacie "last-person-standing hill repeat event", więc tu nie chodzi o jeden mocny zryw, tylko o to, czy twoje nogi i głowa dadzą radę odpowiadać na kolejne wyzwania. Startują tylko dorośli, a limitowana grupa będzie pokonywać tę samą pętlę w kółko, aż zostanie tylko jeden biegacz.
Na pętli masz "two major climbs and one steep descent" po "grassy, uneven terrain with small rock clusters", więc liczy się zarówno to, jak stawiasz stopy, jak i kondycja. Kto "fail to finish a lap within the hour are eliminated", co daje całej imprezie to specyficzne napięcie znane z backyard-ultra, zwłaszcza w strefie odpoczynku. Będzie "live results tracking on-site and a global livestream", do tego "ice bath recovery zone" i "on-site tattoo artist", gdyby twoje decyzje z dnia startu miały zostać na zawsze.