O wyścigu
Semaphore South to baza imprezy. Biegniemy tam asfaltowymi ścieżkami wzdłuż Gulf St Vincent, a widoki mówią same za siebie. LeFevre Coastal Running Festival odbywa się już po raz jedenasty. To część takiej serii biegów nad morzem – na luzie, bez spiny, niedrogich, pod hasłem "running with purpose". Część wpisowego idzie na cele charytatywne. Panuje tam zawsze atmosfera lokalnego biegu, jest praktycznie, przyjaźnie i blisko wody.
Trasy są płaskie i szybkie, biegną po "scenic coastal paths", które prowadzą przez rezerwaty nadmorskie, mijają "historic jetties" i popularną plażę w Adelaide. Te ścieżki miejscami dają trochę osłony, co jest spoko, jak wiatr mocniej zawieje. Impreza przyciąga sporo ludzi: od zwykłych spacerowiczów, przez tych co próbują swoich sił na dłuższym dystansie pierwszy raz, po ambitnych biegaczy walczących o życiówki, doświadczonych wyjadaczy, truchtaczy i ultrasów. Fajnym akcentem jest motyw "RUN PINK", który wraca w tym roku. Jest nawet puchar dla osoby, która najlepiej się w niego wpasuje.