Wszystko dzieje się w Princes Park – na znajomych ścieżkach i otwartych trawnikach, w takim typowym dla parkrunu, wyluzowanym klimacie, gdzie dzień traktuje się na luzie. Red Ribbon Run od Thorne Harbour Health to impreza, gdzie liczy się wspólnota, nie rywalizacja. Jest związana ze Światowym Dniem AIDS, a chodzi w niej bardziej o solidarność niż o tempo. Ma też konkretny cel: zbieranie kasy na wsparcie osób żyjących z HIV i – jak to ujęła Janet Jukes – "biegniemy w stronę przyszłości bez nowych zakażeń HIV".
Uczestnicy będą biegać, truchtać, spacerować, kibicować i wspierać się nawzajem. Wśród nich znajdą się stali bywalcy biegów, znajomi, rodziny, koledzy z pracy, osoby żyjące z HIV i członkowie społeczności Pierwszych Narodów. Trasy prowadzą wokół Princes Park, każdy w swoim tempie, a atmosfera będzie bardziej przypominać lokalną zbiórkę charytatywną niż typowe zawody. Po biegu, w miasteczku biegacza, będą jedzenie, napoje, rozrywka, usługi społeczne i spotkania z liderami, żeby duch Światowego Dnia AIDS trwał dalej, nawet po przekroczeniu mety.