O wyścigu
kunanyi/Mount Wellington to serce tego miejsca: znajdziesz tam wrzosowiska alpejskie, suchy las pieprzowy, torfowiska z trawą buttongrass, a do tego te "towering dolerite cliffs", z których rozciągają się widoki na estuarium Derwent. Same The Ridgy Didge Trail Runs to ponoć prawdziwe tasmańskie trail runningowe przeżycie. Będzie tam "spectacular terrain", co od razu przyciągnie wzrok, no i górskie wyzwania, żebyś musiał/a uważać na każdy krok.
Ta trudniejsza trasa to jazda bez trzymanki: techniczne skakanie po kamieniach, długie podbiegi, odcinki z dala od cywilizacji i szybkie single traile. Dla tych, co szukają prawdziwego sprawdzianu dla nóg i koncentracji. Są też łatwiejsze opcje, nawet takie, gdzie można z wózkiem, idealne dla rodzin, początkujących i młodych biegaczy trailowych. Góra ma swój własny mikroklimat i wiosną pogoda potrafi zaskoczyć. Pakuj się jak na trail, nie patrz na prognozy z miasta. Ciekawostka: jest zniżka dla dorosłych, którzy biegną z dzieciakami poniżej 15 lat.