Tower One w Barangaroo daje temu wyzwaniu na schodach poczuć atmosferę prawdziwego wieżowca. Start jest przy nabrzeżu portowym i od razu lecisz w górę, w pionowe wyzwanie. Tower One Stair Challenge Sydney stawia na złapanie rytmu na klatce schodowej, zamiast równego tempa. Biegną solo, w zespołach, i są też debiutanci – wszyscy razem, w takiej fajnej, wspólnotowej atmosferze, zbierając przy tym kasę na ważny cel dla organizacji non-profit.
Trasa jest prosta, typowa dla takich biegów po schodach: po prostu lecisz 40 pięter w górę, piętro za piętrem, aż na sam szczyt. Uczestnicy będą się ścigać, albo, jak sami mówią, "biegnąc, idąc, albo czołgając się na szczyt." Fajne są też te fale przebierańców, które dodają lokalnego, trochę chaotycznego charakteru imprezie charytatywnej, a przy okazji wspierają działania pomagające ludziom rozwijać umiejętności komunikacji, zyskiwać niezależność i tworzyć dla siebie ważne możliwości.