O wyścigu
Wchodzisz do jeziora Thun na 3,8 km w 17°C, potem 180,2 km rowerem i 42,2 km maratonem do mety – to Ironman Szwajcaria Thun w pełnej krasie. Start w samym centrum Thun, w Oberlandzie Berneńskim, z tym co lubimy i nie lubimy w długodystansówce: zimna woda, pełny dystans na rowerze i maraton na nogach, które ledwo ciągną.
Trasa rowerowa wije się przez zielone zaplecze Thun, a bieg biegnie wzdłuż samego jeziora – cały dzień masz wodę i góry na wyciągnięcie ręki. Thun dorzuca do tego klimat: stare mosty, krystaliczną taflę i Alpy w tle. Fajnie, że po 23 latach w Zurychu Ironman przeniósł się nad ten mniejszy, alpejski akwen, ale historia zostaje. Tłumy kibiców i zawodników na trasie – naprawdę fajne widowisko.
© OpenStreetMap