O wyścigu
W Lausanne Marathon kończy się w Ouchy, zaraz przy fontannie Muzeum Olimpijskiego. To jest taki punkt charakterystyczny, bo tam wszystko się zaczęło. Ten bieg, co roku na ulicach Lozanny w Szwajcarii, jest zazwyczaj w październiku. Masz tam pełny maraton na 42.195 km, ale też półmaraton i dychę (10 km). Można biegać, chodzić, a nawet iść z kijkami (nordic walking). Jest jeszcze osobny bieg, 20 km of Lausanne, ale to już w kwietniu. Organizują to od 1993 roku i zawsze jest sporo ludzi z regionu Vaud. W poprzednich latach było ponad 10,000 na mecie, a teraz spodziewają się ponad 14,000 uczestników.
Maraton startuje z Place de Milan, koło Parc de Milan. Potem leci się wzdłuż Lake Geneva, aż do La Tour-de-Peilz i wraca tą samą trasą do Lozanny. Półmaraton za to zaczyna się w La Tour-de-Peilz i kończy w Lozannie. Dzięki temu ci, co biegną krótszy dystans, też mogą poczuć ten fajny dobieg do miasta wzdłuż jeziora. Trasa prowadzi przez Lozannę, wzdłuż brzegu jeziora i przez winnice Lavaux, które są na liście UNESCO. Tesfaye Eticha z Etiopii ma tam niezły rekord – wygrał siedem razy wśród mężczyzn! A to, że meta jest przy Muzeum Olimpijskim, daje temu biegowi taki wyjątkowy klimat Lozanny.