Abalone Marathon de Nantes startuje przy Machines de l'ile de Nantes, więc ten ich słynny mechaniczny słoń jest od razu w centrum uwagi całego weekendu biegowego. Ten maraton uliczny na 42.195 km jest co roku pod koniec kwietnia, oczywiście na ulicach Nantes. W ten sam weekend jest też półmaraton, sztafeta firmowa i bieg na 10 km, Les Foulees de l'Elephant. Sam maraton, który wystartował w 1981 roku ze 104 osobami, to jeden z najstarszych we Francji. Teraz na wszystkich dystansach startują już tysiące.
Trasa zostaje w Nantes, mija po drodze około dwudziestu miejskich zabytków, w tym Parc de Proce, Ile de Versailles, katedrę i Chateau des Ducs de Bretagne. Nie jest też całkiem płaska, bo biegacze natrafiają na kilka takich "fałszywych płaskich" odcinków. Przez kilka lat bieg odbywał się poza centrum miasta, wzdłuż Loary, pod nazwą Marathon du Val Nantais, zanim wrócił do centralnego Nantes. Po biegu są też lokalne akcenty, można spróbować sera Curé Nantais i wina Muscadet. Organizatorzy wprowadzili też działania proekologiczne, np. fontanny z wodą, żeby wyeliminować plastikowe butelki.