Coupe de France biathlon w Prémanon to klasyczny start sezonu w Jurze, gdzie zimą biegacze zmierzą się z sprintem na nartach i strzelaniem pod presją czasu. To nie tylko o szybkości na trasie, ale też o precyzji – każdy niecelny strzał może kosztować miejsca na podium. Warto przyjrzeć się, jak zawodnicy radzą sobie z tym połączeniem.
W tym roku na starcie pojawiło się kilka nazwisk z wyższego poziomu niż na standardowych krajowych zawodach. Lou Jeanmonnot, lider Pucharu Świata, wygrała sprint kobiet, wykorzystując to jako część przygotowań olimpijskich. Quentin Fillon Maillet zrobił dobrą robotę w swoim sprincie, choć jeden niecelny strzał dał mu wynik 9/10 – nie najgorszy start sezonu.