To jest klasyczny późnoletni wyjazd kolarski w Jurze, z 110 km startującym z Champagnole (jest też opcja z Hauts-de-Bienne). Start rano, około 1500 m wzniesień – nie jest to najłatwiejszy, ale też nie najtrudniejszy wariant w tej serii. Ktoś, kto jeździ regularnie, powinien sobie poradzić, ale nie jest to już łatwe 70 km.
Trasa prowadzi przez typowe jurajskie krajobrazy: górskie drogi, jeziora i rzeki. W weekendzie są też inne dystanse: 160 km (z tym złotym certyfikatem FFCT), 70 km, 70 km randonee, dwudniowa randonee, krótki spacer i coś dla dzieci. Dla tych, którzy chcą spróbować Transju, ale nie mają ochoty na pełne 160 km, 110 km to dobry kompromis.