O wyścigu
Słuchajcie, mam coś dla nas – Borders 8-hour Challenge. To jest w GB, więc kawałek drogi, ale sama nazwa brzmi intrygująco.
Osiem godzin biegania albo jazdy na rowerze to już konkretne wyzwanie, żeby sprawdzić, ile da się wycisnąć. Taki format, żeby po prostu lecieć ile fabryka dała, bez ciśnienia na konkretny dystans, tylko na czas. Co myślicie?