O wyścigu
Route Zero Glasgow zaczyna się tak, że uczestnikom zawiązują oczy, wsadzają ich do autobusu i wywożą w nieznane miejsce, daleko od startu. Ta biegowa przygoda w Glasgow w Szkocji jest w sierpniu. Cały myk polega na tym, żeby wrócić do mety, a nie biec po wyznaczonej trasie.
Nie wolno używać żadnych narzędzi nawigacyjnych – telefonów, map, GPS-ów. Skróty też są zabronione. Liczy się poczucie kierunku, umiejętność podejmowania decyzji i wytrzymałość, żeby biec dalej, nawet jak nie wiesz, gdzie jesteś. Biegacze mogą startować indywidualnie albo w zespołach. Do wyboru są opcje Short Haul i Long Haul. Organizatorem jest Up and Running Events, a bilety kupisz przez LetsDoThis.