O wyścigu
Ej, słuchaj, widziałem opis tego biegu: Tower to Castle Ultra. To jest konkretne ultra, z tego co rozumiem, jakieś 80 km (50 miles) do pokonania, więc kawał drogi! Trasa pewnie nie będzie płaska – spodziewam się sporo podbiegów i zbiegów, głównie po szlakach, pewnie błoto i kamienie, czyli typowo, jak to w UK. To będzie prawdziwy sprawdzian charakteru i wytrzymałości, nie ma co liczyć na lekki spacer. Nazwa sugeruje, że startujesz spod jakiejś wieży, a meta jest przy zamku, brzmi fajnie, ale pewnie da w kość.
Start pewnie wcześnie rano, tak żeby zdążyć przed zmrokiem, pewnie koło 6:00. Pogoda w Anglii o tej porze roku to zawsze loteria – może być słońce, ale równie dobrze lać i wiać, więc trzeba być przygotowanym na wszystko. Temperatury pewnie w okolicach 5-10°C. Punkty odżywcze pewnie co 10-15 km, żeby uzupełnić wodę i coś przekąsić. No i oczywiście limity czasu, więc trzeba pilnować tempa. Ale wiesz, to jest ten typ ultra, gdzie liczy się nie tylko noga, ale i mocna głowa. Satysfakcja na mecie gwarantowana. Co ty na to? Leć po zapisy, może razem wystartujemy?