O wyścigu
Trasa Ultra London opiera się na szlaku Capital Ring, który biegnie po wewnętrznym okręgu wokół Wielkiego Londynu, zamiast zwykłego tam i z powrotem. Czuć, że to impreza wytrzymałościowa dla biegaczy: praktyczna, prowadząca głównie po ścieżkach i dla tych, którzy wiedzą, że na ultra liczy się przede wszystkim cierpliwość, zwłaszcza jak skończą się te łatwe kilometry.
Jest też mocniejszy akcent w stylu backyard ultra w Redbridge Cycling Centre, w formacie Last One Standing, gdzie co godzinę biegniesz, aż w końcu odpadniesz. To totalnie zmienia klimat: ultrasi sprawdzają się w walce z powtórzeniami, czasem i sobą nawzajem, a meta jest tylko dla ostatniego, który jeszcze się rusza. Hasło „Moments to savour in Ultra London” pasuje idealnie, ale to są momenty naprawdę ciężko wywalczone.