Cała impreza kręci się wokół Watergrove Reservoir, a Watergrove Weekly parkrun to klasyczny parkrun: przyjeżdżasz, biegasz albo idziesz, jak masz wolne, to możesz pobiegać jako wolontariusz, i generalnie ma być prosto i bez spiny. Czuć tam taką fajną, wspólnotową atmosferę – to darmowa, luzacka i przyjazna impreza, a nie żaden wyścig na czas.
Na stronie trasy jest dużo szczegółów, ale najważniejsze zasady są proste: musisz mieć kod kreskowy do zeskanowania, bo mają tam zasadę "No barcode, No result". Fajnie, że całe rodziny mogą brać udział, bo obok jest junior parkrun dla dzieciaków od 4 do 14 lat. Po biegu tradycyjnie idzie się na kawę do Charlie's Coffee and Cakes.