Kincs Pihenő to miejsce, gdzie od razu poczujesz klimat Kőszeg i tamtejszych wzgórz: lasy tuż obok, podbiegi od razu w nogach, a Írottkő to nazwa, która będzie ci towarzyszyć przez cały dzień. Írottkő Hegyi Futóverseny to impreza z 40-letnią historią – to już prawdziwa klasyka biegów górskich z charakterem, a nie jakaś nowa, przypadkowa impreza trailowa. Bozsok też jest włączone w trasę, dzięki czemu bieg zahacza o pogórze Alpokalja, a nie tylko kręci się w kółko po jakimś parku.
Do wyboru masz Óház Trail, Írottkő Trail i Tailwind Alpokalja Marathon, a wszystkie z konkretnymi przewyższeniami. Chip w numerze startowym zapewnia prosty pomiar czasu. Na trasie spodziewaj się punktów odżywczych z "ogromnym wyborem wszystkiego", do tego izotoniki Tailwind, które na pewno przydadzą się, bo podbiegi potrafią dać w kość. Jeśli zmieścisz się w limicie czasu, dostajesz pamiątkowy medal na mecie – to niby tylko drobna tradycja, ale po takim wysiłku smakuje podwójnie.