39. SPAR Budapest Marathon Festival startuje, a Budapeszt zamienia się w duży, otwarty "festiwal ruchu". Pierwszy dzień to bardziej lokalny piknik sportowy niż typowe expo przed biegiem: rodziny, dzieciaki, seniorzy, spacerowicze, debiutanci, biegacze-amatorzy i ci na poważnie – wszyscy czują tę samą energię na starcie.
Sobota to był "family festival day", z trasami biegowymi, spacerami po mieście i opcją na spokojny spacer, zanim pojawią się maratończycy. Spodziewaj się różnorodnej, międzynarodowej stawki biegaczy, mnóstwa dopingu od kibiców i tego charakterystycznego miksu ulgi i dźwięków na mecie. Szabo Nora, która wygrała najdłuższy bieg dnia, dobrze to ujęła, mówiąc, że to "one of the defining experiences of their lives" dla tych, co startują w niedzielę.