O wyścigu
Maratona dles Dolomites to coroczny, jednodniowy wyścig szosowy dla amatorów, rozgrywany w północnych Włoszech, w Dolomitach. Jego nazwa z ladyńskiego to "Maraton Dolomitów", a trasa? Przecina siedem przełęczy górskich, a nie jakieś tam miejskie pętle. Z około 30 000 chętnych wybierają tylko 9 000 zawodników, a do tego przyjeżdżają ludzie z ponad 70 krajów. National Geographic określiło to jako „one of the biggest, most passionate, and most chaotic bike races on Earth.”
Pierwsza trasa zaczynała się i kończyła w Pedraces, obejmowała 175 kilometrów, prowadząc przez przełęcze Gardena, Sella, Fedaia, Duran, Forcella Staulanza, Falzarego i Valparola. Tylko 166 osób ukończyło tę pierwszą edycję, w tym jedna kobieta z Holland. Zwycięzca, Wolfgang Steinmayr, potrzebował ponad dziesięciu godzin, żeby dojechać do mety. Początki były trudne: kolejna edycja to już zimny deszcz, ludzie na przełęczy Duran zastanawiali się, czy nie odpuścić, co skończyło się na tym, że anulowano oficjalne czasy. Ostatni zawodnik dojechał o 21:00. Niedługo potem wprowadzono pamiątkową chorągiewkę Maratony, bo impreza z małego, lokalnego spotkania przerodziła się w duże, międzynarodowe Granfondo.