Monza21 to bieg, gdzie biegasz po torze Formuły 1 w Monzy, w Lombardii, tym samym, co Grand Prix Włoch F1. Odbywa się w październiku, więc nie ma upałów jak w środku włoskiego lata. Do wyboru są cztery dystanse po asfalcie: 5 km, 10 km, half marathon i 30 km. Impreza jest otwarta dla rodzin, więc nie tylko dla tych, co cisną w half marathonie, ale też dla początkujących albo tych, co chcą pobiec ze znajomymi czy rodziną, bo są krótsze opcje.
Trasa jest pofałdowana, ale szybka. Dobrze wytrenowani biegacze, którzy potrafią rozłożyć siły, mają tu realną szansę na życiówkę. Prosta startu i mety na żywo wydaje się dłuższa niż w telewizji, co tylko potęguje frajdę z biegania po obiekcie stworzonym dla bolidów, a nie dla biegów ulicznych. Punkty odżywcze są rozmieszczone jak pit stopy, dając wodę, żele i krótką chwilę na złapanie oddechu, zanim znowu wrócisz na tor. Monza to też super baza wypadowa do zwiedzania Lombardii. Do Mediolanu masz jakieś 45 minut, a tam Duomo i Galleria Vittorio Emanuele II. Bergamo i Sirmione to kolejne fajne miejsca w okolicy, które można odwiedzić przed lub po biegu.