O wyścigu
Hollands Venetië Tocht startuje z Theater De Meenthe w Steenwijk i prowadzi w rejon Weerribben-Wieden, pełen wody, niedaleko Giethoorn – wioski często nazywanej Wenecją Holandii. To coroczny, charytatywny rajd rowerowy, więc nie spodziewaj się wyścigu z zamkniętymi drogami. Trasy są asfaltowe, idealne dla rekreacyjnych rowerzystów, rodzin z dziećmi, klubowiczów, ale też dla tych, co lubią dłuższe dystanse. Dystanse są różne, możesz wybrać: od około 35 czy 40 km do 120 czy 125 km. Start jest rozłożony na cały ranek, żeby nie było tłoku.
Trasy prowadzą przez Park Narodowy Weerribben-Wieden, mijają Giethoorn i wiją się przez wioski w rejonie Kop van Overijssel. Ci, co jadą krótsze dystanse, dostają przekąski na drogę, a na dłuższych trasach masz punkty odżywcze z napojami, jedzeniem i toaletami. Miejsce startu i mety jest super przygotowane: masz tam parking, dojazd pociągiem, przebieralnie, prysznice, a pliki GPS dostaniesz po rejestracji. Wpisowe jest symboliczne, a cała kasa idzie na cele charytatywne, np. na Duchenne Parent Project. Na jednej z poprzednich edycji było śniadanie sponsorskie, gdzie Hanne Tersmette, była kolarka i vloggerka przyrodnicza, mówiła o sporcie i środowisku.