O wyścigu
Mollen Marathon to taka kameralna impreza w Almere Buiten, bez zbędnych udziwnień. Oprócz pełnego dystansu 42.2 km są tam też krótsze opcje. Liczba miejsc jest ograniczona, a na trasie mile widziani są też chodziarze. Dzięki temu bardziej przypomina to klubowe wyjście niż jakiś duży miejski bieg. Całość jest na zasadzie "samowystarczalności": płacisz małą opłatę, zapisujesz się mailem i sam ogarniasz swoje zaopatrzenie, bo nie ma tam przebieralni, pryszniców, toalet ani żadnych punktów z jedzeniem czy napojami.
Trasa zaczyna się odcinkiem dobiegowym, a potem to już siedem pętli. Taki format jest łatwy do ogarnięcia i pilnowania. Limit czasu na maraton to osiem godzin, z pewną elastycznością, więc spokojnie dadzą radę nawet ci, co wolniej chodzą czy biegają. Po biegu organizatorzy zbierają wyniki, a uczestnicy mogą dostać certyfikat. Można też podbić książeczki biegowe czy nordic walkingowe. Charakterystyczny medal Mollen Marathon jest do kupienia osobno, co pasuje do tego minimalistycznego stylu: płacisz za bieg, a potem decydujesz, czy chcesz pamiątkę.