O wyścigu
Magni Maraton to taka kameralna impreza w stylu Cannonball w Stavset, Trøndelag, gdzie większość rzeczy ogarniacie sami. Odbywa się mniej więcej raz w miesiącu, a do wyboru są dystanse szosowe: 10.5 km, półmaraton i maraton. Seria wystartowała w 2015 roku. To jest bardziej samoobsługa niż dopieszczona impreza z dużego miasta: każdy sam wpisuje swój czas do książki zawodnika na mecie, a zegar leci cały czas, więc pamiętaj, żeby wyłączyć auto-pauzę w zegarku.
Maraton to osiem okrążeń, a start i meta są przy przystanku autobusowym Stavsetsvingen. Okrążenie biegnie się w kierunku słońca. Krótsza opcja na 10.549 km ma 158 m przewyższenia, więc nawet na krótkim dystansie nie jest płasko. Na mecie dostajesz medal i elektroniczny dyplom. Prowadzą też Galerię Sław dla tych, którzy biegali tam najczęściej i najszybciej. Zdjęcia i statystyki to też element ich kultury, co pasuje do serii, która stawia na powtarzalność startów, dokładny pomiar czasu i prostą, lokalną pętlę szosową.