Grand Prix Kobiet w Kolarstwie to niemiecki wyścig jednodniowy wokół Stuttgartu i okolic. To nie etapówka, tylko klasyczka dla peletonu, a ostatnie edycje pokazały, że wygrywa się tu przez ostre, taktyczne finisze. Eleonora Camilla Gasparrini raz wygrała w sprincie, a drugi raz zrobiła to samodzielnie, uciekając z małej grupy na finiszu.
Trasa jest selektywna już na początku, bo są tam wzniesienia, gdzie Kasia Niewiadoma robi dobre tempo i rozrywa pelotona przed finałem. Na ostatnich kilometrach zwykle jest pełno ataków i kontrataków, a jeźdźcy wahają się, jak w przypadku Lianne Lippert, która ruszyła przed decydującym uderzeniem Gasparrini. Cat Ferguson prawie dogoniła Gasparrini na mecie, Linda Riedmann zajęła trzecie miejsce, a takie jeźdźynie jak Shari Bossuyt, Niewiadoma i Letizia Borghesi były wystarczająco blisko, by walczyć o podium.