Trail du Gahüs, który odbywa się pod koniec lutego w regionie Pireneje Atlantyckie, blisko granicy z Landami, nosi nazwę "sowa" po gascońsku. Pasuje to do samej imprezy, bo oprócz 13-kilometrowego biegu nocnego są też dnie biegi. Startuje się z Ramous i Puyoo, a do wyboru są różne dystanse – od 13 i 26 km po 8 km marsz, 1 km dla dzieci, 13 km canitraila i wyzwanie 2 x 13 km dla tych, którzy chcą biec zarówno w dzień, jak i w nocy.
Bieg 13 km w dzień rusza późnym popołudniem, a nocny na tej samej trasie później. Organizatorzy starają się ograniczyć asfalt, bo trasy są urozmaicone i wymagające, z większą ilością wzniesień i mniej monotonną drogą powrotną w ostatnich latach. Meta jest w Salle des fetes w Puyoo, więc widzowie mogą obserwować finiszujących, jedząc tapas. To już ósma edycja, a Yves Capdevielle przejął prezydenturę od Xaviera Brethesa. To bardziej lokalna impreza niż duży komercyjny festiwal, z coraz większą różnorodnością formatów.