O wyścigu
Rally Oost-Europa-Rally, czyli OER, to ośmio dniowa wycieczka motocyklowa przez Europę Wschodnią. To nie jest wyścig, tylko jazda po roadbooku, nawigacja i długie dni poza asfaltem. Początkowo można było jechać prawie każdym motocyklem, od dużych allroadów po lekkie enduro, ale teraz najlepiej sprawdzą się enduro i sportowe quady. Na większym adventure bike też można, ale jeśli pada, jest gorąco, błoto lub śnieg, szybko się komplikuje. Spimy w hotelach, a obóz supportu przenosi się między miastami a odosobnionymi górami. Jest z nami mechanik, żeby utrzymać motory w ruchu.
Trasa może prowadzić od polskich Tatr przez Słowację, Węgry i Rumunię, z odcinkami blisko granicy rumuńsko-ukraińskiej. Jazda to stepy, długie węgierskie ścieżki piaskowe, kamieniste rumuńskie przełęcze, błotniste leśne drogi po wycinkach, kamienne szlaki, szutry i krótkie asfalty. Jedna edycja liczyła prawie 2500 km w ośmiu dniach. Atrakcja to nie tylko dystans, ale też skomplikowana nawigacja, ciężkie dni z poślizgami po burzach, granice, grzbiety górskie i dodatkowe punkty za wspinaczkę w dniu wolnym. Meta to często regiony winnic pod Tokajem, gdzie podawali tokajskie wino – jak sama impreza: poważna, żeby przetestować nawigację i wytrzymałość, ale luźna dla tych, którzy szukają przygody, a nie tylko rywalizacji.