O wyścigu
Ze Stadionu Miejskiego przy ul. Polskich Olimpijczyków trasa prowadzi prosto w Karkonosze: najpierw z centrum kurortu, potem coraz wyżej w stronę Strzechy Akademickiej, Domu Śląskiego i samej Śnieżki. Jest to 36. edycja Uphill Race Śnieżka, wyścigu wymagającego sprytu i wytrzymałości, a nie tylko ładnego zdjęcia na mecie. Hasło „Sprawdź się!” pasuje tu doskonale, bo to podjazd, na którym można „poczuć ból” i mieć pot w oczach.
Pod kołami mieszają się asfalt, szuter i kocie łby, a profil trasy nie daje wiele miejsca na odpoczynek. Najtrudniejszy jest górny fragment: grań Karkonoszy, kibice przy serpentynach i finisz, po którym rozumiesz zdanie „Nie da się wjechać wyżej!”. Przyjeżdżają kolarze, sportowcy i osoby szukające konkretnej próby; osobny smak dodaje fakt, że to „raz do roku!” dzień, gdy rowerem można wjechać aż na szczyt Śnieżki.
© Mapbox · © OpenStreetMap