O kolarstwie i bieganiu w LappeenrantaNotatki treningowe z Lappeenranty
Bieganie: U nas, w Lappeenrancie, biegamy głównie blisko jeziora Saimaa, w rejonie sportowym Kimpinen, na wyspie Karhusaari i wokół jeziora Sirkjärvi. Mikkeller Running Club Lappeenranta to taka luźna opcja towarzyska – startujemy z Tuju Taproom w środy o 18:30, zazwyczaj na jakieś 5 km albo 7 km. MRC biega też co trzecią sobotę o 13:00, a tempo zawsze jest spokojne. Jeśli ktoś szuka czegoś bardziej na ostro, to Lappeenrannan Urheilu-Miehet organizuje Maantiekisat, Lappeenranta Half 10km i Lappeenranta Half marathon. W rejonie Kimpinen są też SM-kilpailut i Challenger, a w Ylämaa masz Sirkjärvi Run wokół jeziora Sirkjärvi.
Kolarstwo: Sporo się tu jeździ na rowerze, bo Lappeenranta ma 138 tras rowerowych i wystarczająco pofałdowanego terenu na base miles, interwały i długie dni w Z2. Jezioro Saimaa to najlepszy punkt odniesienia, a te drogi w głąb lądu, w stronę Lappee, Lauritsala, Nuijamaa, Joutseno, Ylämaa i Vainikkala, dają taki spokojniejszy klimat do treningu. Pętla ma 9 km i podjeżdża 1,045 m, więc na podjazdach można się konkretnie zmęczyć. Saimaa Cycle Tour to główna impreza, z opcjami na 38 km, 85 km i 300 km. Jak ktoś pyta o kluby, to zawsze wymienia się NST i Rajaritarit.
Sezon: W maju i lipcu najwięcej rowerów wyjeżdża na drogi, a miasto robi się takie prawdziwie letnie, bo jezioro Saimaa jest tuż obok. Lata są tu raczej ciepłe niż upalne, i cieplejsze niż na wybrzeżu, więc długie przejażdżki i spokojne bloki biegowe łatwo się planuje. Zima zmienia robotę, ale nie nawyk. Nadal biegamy przy minus 15 stopniach, oczywiście dobrze opatuleni, a jezioro Saimaa potrafi zamarznąć na amen w lutym. Narty, łyżwy nordyckie, tory saneczkowe i wiatroodporne warstwy wchodzą do gry, gdy zimno zaczyna naprawdę dawać w kość.