O kolarstwie i bieganiu w GliwiceNotatki treningowe z Gliwic
Bieganie: U nas w Gliwicach biegamy, jakby to była taka zwarta, śląska siatka treningowa. Pętla 77 km z przewyższeniem 80 m idealnie nadaje się na spokojne Z2 albo kontrolowane interwały. W Parku Kultury i Wypoczynku można sobie spokojnie potruchtać w luźniejsze dni, a rzeka Kłodnica daje fajną, prostą linię do śledzenia przez centrum miasta. Mamy tu sporo klubów: Piast Gliwice, GTK Gliwice, Sośnica Gliwice i Gliwice LIONS. Organizują biegi na 95 km, 10 km, 5 km, a nawet imprezy Nordic Walking. Kalendarz pęka w szwach od takich imprez jak XI Gliwicka Dycha, Pink Race, Bieg Oko w Oko z Rakiem czy Gliwicka Parkowa Prowokacja Biegowa.
Kolarstwo: Z Gliwic wyjeżdżamy na rowerach, mając naprawdę sporo opcji, bo na mapie jest aż 3,086 tras rowerowych. Rowerowe Gliwice to ważny element lokalnej sceny rowerowej, a Patryk Sasin, Lukasz, Kranzzo, chassan i Miko88 pokazują, ile tu się jeździ. Jedna trasa ma 4 km i 166 m przewyższenia. Inna z kolei 2 km i 326 m. Jest też taka 6 km z 1,296 m podjazdu. PBT Rozjazd / Ultramaraton Rowerowy i Triathlon Gliwice to takie nasze główne cele.
Sezon: Czerwiec i lipiec to najlepsze miesiące, wtedy też najwięcej ludzi wsiada na rowery. Latem biegacze mają wystarczająco światła na kółka w Parku Wojewódzkim, przygotowania do miejskich biegów ulicznych i dłuższe base miles przed Półmaraton Gliwicki XI, który jest 25 października. Ta trasa ma 3 km i 163 m przewyższenia. Zima zmienia rytm w obu sportach, bo nie ma tu typowego bloku startowego, więc trzymamy się prostych rzeczy: spokojne bieganie, krótsze jazdy i co tam akurat cyclocross czy singletrack na Wyżynie Śląskiej nam pozwoli.