O kolarstwie i bieganiu w Drummondville
Notatki treningowe z Drummondville
Bieganie: U nas w Drummondville biegacze trzymają się razem, scena jest kameralna, ale stabilna, a rzeka Saint-François to nasz główny punkt odniesienia. Miejscowi biegają tu base miles, krótkie interwały i robią ostatnie szlify przed większymi startami w okolicy. Klubów biegowych za bardzo nie widać, więc to kalendarz zawodów nas zbiera. Course Des Chênes Toi! Bourret to taka nasza główna impreza. Ten bieg ma 2 km. Trail Pro-Forma, Défi Gérard Côté i Course des récoltes de Saint-Joseph to z kolei fajne, krótsze biegi, żeby nogi nie zapomniały, jak się szybko kręci.
Kolarstwo: Rowerzyści z Drummondville mają tu sporo opcji, od asfaltowych pętli po szutrowe odcinki. Les Cyclophiles de Drummondville to nasz lokalny klub, do którego warto się zapisać. Jeżdżą w poniedziałki i środy wieczorem, na dystansach od 28 do 50 km. Jest też grupa, która jeździ w ciągu dnia. Grupy szybkościowe zazwyczaj kręcą od 22 do 30 km/h i więcej. Trasa ffgbg to już konkretniejsze podjazdy – 60 km i 577 m przewyższenia. Krótka pętla ma 386 m podjazdów na zaledwie 3 km. Bonjour Printemps i Défi des bois to nasze główne imprezy rowerowe.
Sezon: Lipiec i sierpień to najlepsze miesiące, wtedy większość ludzi wyciąga rowery i kręci kilometry. Lato to dla biegaczy ciepłe, deszczowe kilometry, a dla rowerzystów długie pętle w Z2, klubowe wyjazdy w tygodniu, gravel na Rue Sherbrooke i standardowy hałas z Autodrome Drummond przez cały sezon. Zima szybko zmienia rytm. Śnieg i mróz sprawiają, że bieganie to krótsze, spokojniejsze wybiegania, a jazda na rowerze staje się bardziej wybiórcza, przenosi się do domu albo na cyclocross. Jak już trening na zewnątrz staje się niemożliwy, La Courvalloise przejmuje pałeczkę zimą, oferując tubing, narty i snowboard, gdy trzeba zresetować trening na zewnątrz.