O kolarstwie i bieganiu w KalavrytaKalavryta: moje notatki z treningów w górach
Bieganie: My tu, w Kalavrycie, traktujemy to miejsce jak bazę treningową w górach. Z jednej strony rzeka Vouraikos, a z drugiej Chelmos, Aroania i Mount Erymanthos – to one nadają ton. Bieganie tutaj to raczej spokojne Z2, ostre interwały i długie podbiegi, a nie płaskie kółka po mieście. W kalendarzu startów w okolicy znajdziesz wszystko, od 1000m Children Race i 1km Children's Race po FARMAKAS Mountain Running 19km. Dla ultraświrów są 75-Ultra Tihiorace 75km, X-Ultra TihioRace 170Km i 3 UltraSummits TihioRace 250Km. Nie ma tu żadnych oficjalnych klubów biegowych, więc trzymamy się nieformalnie.
Kolarstwo: Dla rowerzystów Kalavryta to prawdziwa kraina podjazdów, z ciężką robotą na południu, wschodzie, zachodzie i wszędzie w górach. Gran-Fondo Thisias i Thysias to takie nasze imprezy-kotwice, które nadają rytm. Thysias ma trasę do 236 km i ściągnął ponad 350 uczestników, więc nikt nie powie, że to łatwy dzień. Trasa Zarouchla do Patras prowadzi przez Kalavryta ski center, Zachlorou, Plataniotissa i Aigio. Na tej trasie masz 82 miles i 6801 feet przewyższeń, a pierwsze 6-7km to miły i łatwy zjazd, zanim skręcisz na ski-center.
Sezon: W opisie nie ma podanych najlepszych miesięcy, więc my tutaj patrzymy najpierw na teren, a dopiero potem na kalendarz. Nie ma konkretów na lato, ale miasteczko jest super na base miles, bo trenujemy w górach, a nie na jakiejś płaskiej nizinie. Zima zmienia wszystko, bo Kalavryta ma ski center na wschód od miasta, na stokach Chelmos. Biegacze dalej mają miasto i opcje wzdłuż rzeki, a rowerzyści bardziej rozważają podjazd w stronę ski center, zanim podejmą się większych Z2 czy gran fondo.