O kolarstwie i bieganiu w Newport
Newport na biegowo i rowerowo
Bieganie: U nas w Newport, Riverfront parkrun to idealna opcja na szybki sobotni trening nad River Usk. Jest płasko i szybko, ale te ceglane odcinki potrafią być zdradliwie śliskie, jak popada. Na ścieżce nad rzeką są ostre zakręty, a nawrót w połowie trasy potrafi mocno zabić tempo, jeśli za ostro pogonisz. Tredegar Park parkrun to już inna bajka – bardziej trailowa, z większą frekwencją, często koło 300 osób. Żeby w tygodniu nie było nudno, Lliswerry Runners, Caerleon Running Club i Newport & District Running Club pilnują, żebyśmy mieli gdzie trenować. A w kalendarzu głównych startów mamy Wind in the Pillows Marathons & Half marathon i Fireworks 5km.
Kolarstwo: VC Newport to nasz lokalny klub, który kręci całą szosową scenę w mieście. Mają ponad 90 członków i ponad 50 tras, więc o base miles nie ma co się martwić – zawsze jest gdzie pojechać. My tu często wykorzystujemy National Cycle Network, Route 22 i Route 23, żeby połączyć miejskie odcinki w dłuższe dni w Z2. Początek trailu jest 3 km od Newport Quay, a sam trail to kilometr jazdy przez las. Jak ktoś szuka podjazdów, to Godric Road to już jest coś. W VC Newport mają super atmosferę z kawą i ciastem, ale nie unikają też interwałów.
Sezon: Cieplejsze miesiące są najlepsze dla obu sportów, bo VC Newport potrafi mieć nawet trzy zorganizowane przejażdżki tygodniowo. Biegacze mają wtedy pewny rytm parkrunów, twardsze trasy trailowe i dłuższe wieczory na treningi wokół Tredegar Park czy nad River Usk. Latem płaskie odcinki idą szybko, chociaż te ostatnie kilkaset metrów na Riverfront potrafi się ciągnąć w nieskończoność. Zima trochę zmienia kształt treningów. VC Newport skupia się głównie na niedzielnych przejażdżkach, a biegacze mocniej stawiają na parkruny, klubowe treningi i ostrożność na śliskich, mokrych odcinkach z kostki czy cegły.