O kolarstwie i bieganiu w WokingTreningi w Woking – moje spostrzeżenia
Bieganie: Biegacze w Woking często zaczynają od Woking Park, bo tamtejszy Woking parkrun to szybki asfalt, kawałek szutrowej ścieżki, trochę zakrętów i delikatne podbiegi pod koniec każdego okrążenia. Miejscowi śmigają po Canal route, Hoe Valley route, Horsell route, St John's route i Goldsworth Park Lake route na spokojne Z2 albo interwały w środku tygodnia. Cruisers Running Club dba o atmosferę i spotyka się we wtorki i czwartki na parkingu Woking Leisure Centre. No Sweat Running Community i Run Company Woking Run Crew też ogarniają te łatwiejsze tematy. Surrey Half Marathon, Martian Race 5K, 10K & 21K i North Downs 50 Ultra Challenge to takie fajne punkty zaczepienia w kalendarzu.
Kolarstwo: Rowerzyści w Woking sporo korzystają z Planet Network, zwłaszcza z Saturn na Basingstoke Canal towpath i Neptune, jak się jedzie w stronę Goldsworth Park i Knaphill. National Cycle Route 221 ciągnie się wzdłuż kanału między Pirbright a New Haw, przez centrum Woking, a National Cycle Route 223 przechodzi przez Woking i Westfield. Woking Cycling Club kręci w soboty, niedziele i środy, zawsze z energią na kawę i ciacho, a niektórzy gonią za czasówkami i podjazdami. Trasa ma 4 km asfaltu i 407 m przewyższenia. East Hill, St Martha's Hill, Newlands Corner i Surrey Hills to już konkretne podjazdy.
Sezon: W Woking jest super, jak ścieżki są suche, bo latem kanał, Woking Park i pętle drogowe są idealne na base miles przed jakimś gran fondo, critem czy blokiem triathlonowym. Guildford Triathlon i Kids Aquathlon dają fajny cel na lipiec, a plany pod Surrey Half Marathon i Martian Race mogą fajnie ułożyć kalendarz biegowy. Zimą bardziej zmienia się buty i rower niż nastrój. Woking parkrun potrafi być niezła błotna masakra na leśnym odcinku, tam grunt słabo drenuje, więc miejscowi przestawiają się z szybkiego asfaltu na przyczepność w terenie, nogi jak do cyclocrossu i spokojniejsze jazdy w Z2.