O kolarstwie i bieganiu w GdyniaGdyńskie Notatki Treningowe znad Morza
Bieganie: W Gdyni biegacz łapie fajny, nadmorski rytm, bo trasa wzdłuż plaży to podstawa codziennych treningów. Miejscowi śmigają po Trasie wzdłuż plaży w Gdyni, żeby bezpiecznie nabić base miles, zrobić spokojne wybiegania w Z2, albo proste interwały, jak tylko wiatr pozwoli. Tricity Landscape Park daje biegaczom leśne ścieżki, kiedy płaskie kółka nad morzem wydają się za bardzo 'ogarnięte'. RC Arka Gdynia, Arka Gdynia i Bałtyk Gdynia to znane lokalne nazwy sportowe, nawet jeśli prawdziwy klub biegowy masz na grupce na WhatsAppie. PKO Gdynia Half Marathon i PKO Gdynia 5K to takie kotwice wiosennego sezonu szosowego. Nocny Bieg Swietojanski, Bieg Niepodleglosci Gdynia i Gdynia Ultra Way pilnują, żeby kalendarz był pełen.
Kolarstwo: W Gdyni rowerzysta bez problemu wybiera, czy chce szybko pokręcić nad morzem, czy woli coś z większymi górkami. Miejscowi kręcą wzdłuż nabrzeża na luźną jazdę, albo atakują podjazdy w stronę Kępy Redłowskiej, jak chcą się bardziej zmęczyć. R10 to taka czysta linia na gran fondo w mieście, a odcinek Gdynia do Gdańsk ma na tej trasie prawie 30 km. Gdynia do Sopot to jakieś 12 km, jak nogi potrzebują tylko krótkiego rozruszania. Oksywie Loop to trochę ponad 6 km, a Chwarzno-Wiczlino loop trzyma wszystko w ryzach na około 5 km. Puchar Świata MTB Eliminator Gdynia, Garmin MTB Series, Triathlon Gdynia i Enea Ironman 70 3 Gdynia to takie główne imprezy w kalendarzu.
Sezon: Późna wiosna i lato to najlepszy czas w Gdyni, bo morze trzyma stabilną temperaturę, a dnia jest mnóstwo. W środku lata w Gdyni masz 17 godzin światła, więc poranne Z2, interwały w porze obiadowej i wieczorne kilometry na plaży – wszystko da się ogarnąć jednego dnia. Jesień często jest cieplejsza niż wiosna, bo Bałtyk długo trzyma ciepło. Zima zmienia raczej plany niż nastrój. W środku zimy w Gdyni robi się około 7 godzin światła, a późna jesień, zima i wczesna wiosna to mało słońca. Leśne drogi potrafią trzymać śnieg, a na ścieżce do Krokowa było jakieś 300 m nieprzejezdnego śniegu, zanim zrobiło się znośnie.