O kolarstwie i bieganiu w BadajozNotatki treningowe z Badajoz
Bieganie: U nas w Badajoz najpierw idzie się biegać nad Guadiana, bo rzeka to taka łatwa oś do robienia Z2 i dzięki niej centrum jest proste. Pełna pętla ma 77 km i 185 m przewyższeń. Krótsza opcja to 12 km z 127 m w pionie. W Badajoz nie ma jakiegoś konkretnego klubu biegowego z nazwą, więc ludzie zbierają się na zawodach. Carrera Los Palomos - Aqualia, Desafío San Fernando cross 21k i Carrera Popular Valdebótoa to takie główne imprezy.
Kolarstwo: Na rowerze z Badajoz wyjeżdżamy na mieszankę gravelu i małych dróg, a dystans wybieramy na czuja, w zależności od humoru. CicloClubBadajoz to taki nasz wyznacznik dla szosowców, mają fajne trasy, jak na przykład BA-VALVERDE-ALMENDRAL-NOGALES-SALVALEÓN-BARCARROTA-VALVERDE-BA, która ma 111 km. Trasa FERNANDO-ELVAS-BA to 120 km i czuć, że to takie porządne base miles. Cała trasa ma 101 miles i 850 feet przewyższeń niedaleko Badajoz. Podjazdy są w okolicach Cerro del Viento, Fuerte San Cristóbal i Cerro de la Muela. Desafío San Fernando - 40K BTT to taka nasza główna impreza w terenie.
Sezon: Wiosna i jesień to najlepszy czas, bo w Badajoz masz wtedy łagodne powietrze i wystarczająco dużo światła na interwały, długie wybiegania i przygotowania do gran fondo. Lato szybko zmienia zasady gry, bo temperatura w mieście potrafi dobić do 40°C albo i więcej, a lipiec to średnio 35°C w szczycie. U nas w lipcu jeździ się wcześnie rano, żeby uciec przed upałem, a kawę i portugalskie ciastka zostawia się na postój. Zima jest wystarczająco łagodna na oba sporty, ale styczeń przynosi średnio 3°C w nocy i zdarzają się poranki poniżej zera. Z2 idzie wtedy bez problemu, a cyclocross i przełajowe wyścigi są bardziej naturalne.