O kolarstwie i bieganiu w 's-HertogenboschBazy w Den Bosch
Bieganie: U nas w Den Bosch zaczyna się bieganie od Bossche Broek, bo ta stara polderowa kraina jest tuż obok centrum. Trasa po Bossche Broek to tak 5 do 8 kilometrów, a jak połączysz ją z Vught, to masz dychę (10 kilometrów). W Vught zrobisz sobie luźne 11 do 13 kilometrów na niedzielny bieg w Z2. A trasa na Berlicum wydłuża dzień do około 16 do 18 kilometrów. Tante Trail organizuje co sobotę rano o 10:00 kobiecy trailrun, masz do wyboru 5 albo 10 kilometrów, i każdy poziom jest mile widziany. Vestingloop ‘s-Hertogenbosch to nasza główna impreza biegowa.
Kolarstwo: U nas w Den Bosch jeździ się po płaskim, ale tras rowerowych jest mnóstwo, bo miasto oferuje aż 1,708 tras do wyboru. Trasa #3 to fajne 20 kilometrów z 8 metrami przewyższenia, żeby się rozruszać. Rondje meren 40KM to 40.2 kilometra i 45 metrów przewyższenia na solidne kilometry bazowe. Dla mocniejszych zawodników jest ‘s-Hertogenbosch - Oosterbeek: 70.9 kilometra i 163 metry przewyższenia. A Heusden - Schilde to już prawie gran fondo, bo masz 105.9 kilometra i 166 metrów przewyższenia. De Dieze i HMC Den Bosch to nasze lokalne kluby, które tu działają. Podjazdy są poza miastem, nie w centrum.
Sezon: Maj i czerwiec to najlepsze miesiące, wtedy wszyscy ruszają na rowery. Latem biegacze robią wcześnie kółka w Bossche Broek, mają łatwe postoje blisko miasta i dłuższe wybiegania do Vught czy Berlicum, zanim zrobi się tłoczno. Rosmalen Grass Court Championships też wypada latem, więc w okolicy czuć ten sportowy klimat, nawet jak ty masz w planie tylko interwały. Zima zmienia trochę krajobraz, ale nie zabija rutyny. Gdy ścieżki są ok, dalej biegamy po pętli miejskiej i Bossche Broek, a rowerzyści stawiają na płaskie Z2, spokojne kilometry wzdłuż kanałów i nogę pod cyclocross, jak pogoda się psuje.