O kolarstwie i bieganiu w TønsbergNadbrzeżna baza kilometrowa w Vestfold
Bieganie: U nas, w Sandefjord i Tønsberg, to się biega jak po jednym, dużym, nadmorskim terenie treningowym. Sandefjordsløpet to fajna opcja, żeby się trochę pościgać na ostro, bo masz tam 5 km i 10 km po parku i ulicach, startując z Badeparken. Midtåsenløpet to z kolei taki mocny akcent, bo trasa ma 2480 metrów i wspina się 110 metrów na Midtåsen. Jak już zaczniesz myśleć o poważniejszej bazie, to Vestfold Maraton 2026 jest takim głównym, dłuższym biegiem w kalendarzu. Kodal idrettslag organizuje Kodalmila i Kodalmila 2026, więc też jest co biegać. A jak ktoś chce zrobić naprawdę długie wybieganie, to jest trasa biegowa 78 km, która łączy Sandefjord, Tønsberg i Tøønne.
Kolarstwo: Na rowerze jeździ się tu głównie dla wybrzeża, lasów i spokojnego Z2, a nie jakichś epickich górskich przepraw. Jedna trasa ma 5 km i wznosi się 331 metrów, a opada 332 metry. Inna, 7-kilometrowa trasa po cichych drogach, super nadaje się na base miles. Jest też pętla 9 km z 179 metrami podjazdów i 217 metrami zjazdów. Trasa 24, Sandefjord-Lågen, ma około 90 km. Coastal Path to takie gładkie skały i plaże, a Numedal Route to już bardziej lasy. Główną imprezą jest Challenge Sandefjord - Sandefjord Triatlon.
Sezon: Od kwietnia do końca września to jest taki najlepszy okres na rower, i tutejsi dobrze to wykorzystują. Latem Sandefjord to plaże i kempingi, a wjazd do mariny po jeździe jest bardzo przyjemny. Melsomvik, Bogen i wolna od samochodów wyspa Veierland są na tyle blisko, że można tam zrobić fajną jednodniową wycieczkę. Nevlunghavn to otwarta woda, świeże krewetki i mewy, idealne na rowerowe spotkania towarzyskie. Zimą rytm się zmienia, zarówno dla biegania, jak i roweru. Tjømejoggen - høst wypada 1 listopada, biegacze dalej ścigają się, a rowerzyści stawiają bardziej na krótsze pętle, gdy gran fondo przestaje być priorytetem.