O kolarstwie i bieganiu w EdynburgNotatki treningowe z Edynburga
Bieganie: Miejscowi biegacze na luźne kółka wybierają The Meadows, ale jak trzeba ostrych interwałów, to od razu lecą do Holyrood park. Pętla na Arthur's Seat to jakieś 5km, a i tak do góry czujesz, że płuca wypluwasz. Hermitage of Braid daje około 10km, ale ta trasa potrafi być czasem niezła breja. Cramond & Water of Leith to już około 25km, a po drodze mijasz Murrayfield Stadium, Dean Village i Leith Docks. Social Group Running spotyka się we wtorki o 18:15 BST na Bruntsfield Place. West Edinburgh Running Club ma zbiórki w czwartki o 18:30 w Saughton Park. Edinburgh Marathon Festival, Kilomathon 13.1K i Seven Hills of Edinburgh The Challenge to takie główne imprezy, na które wszyscy czekają.
Kolarstwo: Na rowerze najpierw jeździmy po starych liniach kolejowych, bo te nieużywane tory przerobiono na fajne, bezkolizyjne ścieżki rowerowe. The Innocent railway bike path biegnie z centrum miasta do Musselburgh, a NCN1 i NCN75 zabierają nas na dłuższe wycieczki w strefie Z2. Ronde Cycling Club rusza spod Gamma Transport Division w Stockbridge i co sobotę organizuje przejażdżki dla członków i tych, co chcą dołączyć. Edinburgh Road Club ogarnia szosę, gravel, mountain biking, cyclocross, time trial, tor i triathlon. Nadbrzeżna trasa East Lothian to 75km i 544m przewyższenia, z maksymalnym nachyleniem 10.6%. Lothian Loop to już 101km i 1297m, a podjazdy dają popalić w okolicach Drem, Roslin Glen, Pentland Hills i Lomond Hills. Route Zero - Edinburgh i Rat Race 100 - Bamburgh to Edinburgh to takie stałe punkty w kalendarzu.
Sezon: Czerwiec jest najlepszy na treningi w Edynburgu, bo wtedy jest Seven Hills i letnie temperatury są w sam raz. Latem biegacze mają wybrzeże w stronę Musselburgh, Prestonpans i North Berwick na base miles, a do tego ubity piasek koło Yellowcraig, jak akurat przypływ nie przeszkadza. Rowerzyści latem wybierają Portobello Beach Visit, Gladhouse Reservoir i Pencaitland Railway bike path na te luźniejsze dni. Zimą trzeba już zmienić sprzęt i podejście. Biegacze nadal mają drogi, trails, górki i płaskie odcinki, ale wiatr od morza potrafi nieźle zaskoczyć. Rowerzyści potrzebują warstw, rękawiczek, grubych skarpet i dobrego oświetlenia, a miejscowi omijają Roseburn i kanał, gdy jest lód, bo tam nie sypią solą.