O kolarstwie i bieganiu w Almería
Notatki treningowe z Almerii
Bieganie: Jak nogi potrzebują rytmu, a głowa przestrzeni, to my, biegacze z Almerii, trzymamy się wybrzeża. Miejscowi biegają po Cabo de Gata-Níjar Natural Park, tam są fajne traile, plażowe kilometry i to suche powietrze znad Morza Alborańskiego. Playa de Los Genoveses to idealna trasa tam i z powrotem, a plaża Monsul fajnie domyka pętlę przed San Jose i tym cyplem. Almería Run Club dba o to, żeby kalendarz lokalnych biegów był pełen. Carrera Popular Universidad de Almería - 10km, Carrera Popular Universidad de Almería - 5km, Carrera de la Mujer i Carrera Pescadería Virgen del Carmen – to są te najważniejsze biegi, które warto znać.
Kolarstwo: Na rowerze w Almerii zaczyna się spokojnie, przy Gulf of Almería, ale robi się poważnie, jak tylko droga skręca na północ albo zachód. Miejscowi jeżdżą pętlę Carboneras i Agua Amarga, gdy chcą mieć 68km z 1140m przewyższenia i widoki na morze w nogach. Sierra de Los Filabres to już poważna robota – Alto de Velefique z Tabernas to 58km i 1430m przewyższenia, a Calar Alto to 58km i 1539m. Puerto de La Virgen, Sierra Bedar i Antas to świetny teren na gran fondo. Skoda Titan Desert i Triatlon Ciudad de Almería Olimpico – to są główne imprezy, które musisz znać.
Sezon: Almería nagradza base miles w grudniu, styczniu, lutym, marcu, kwietniu, maju, czerwcu, wrześniu, październiku i listopadzie. Lipiec i sierpień traktujemy z szacunkiem, bo w głębi Andaluzji i na niższych wysokościach potrafi być piekielnie gorąco, choć na wybrzeżu i w górach da się jeszcze coś zrobić. Wrzesień i październik na niższych wysokościach wciąż są gorące, więc wczesne starty są kluczowe dla interwałów, Z2 i długich jazd. Zima zmienia raczej nastrój niż plany, bo płaska Andaluzja świetnie nadaje się do jazdy w grudniu, styczniu i lutym, a chłodne noce sprawiają, że warstwy przydają się przed słonecznymi kilometrami.