O kolarstwie i bieganiu w DenverNotatki Treningowe z Denver
Bieganie: U nas, w Denver, ludzie nabijają bazowe kilometry na High Line Canal, Cherry Creek Trail, Sloan’s Lake, Clear Creek Trail i po prostu na szutrach w City Park. High Line Canal ma 51 mil według jednego przewodnika i fajnie się tam biega, bo to taki gravel, mało ludzi, idealny na reset w Z2. Cherry Creek Trail to 12-milowa betonowa ścieżka wzdłuż potoku, super dla tych, co mieszkają w centrum. Waterton Canyon to klasyk na długie wybiegania, bo w jedną stronę jest łagodny podbieg, a z powrotem masz z górki. Runner’s Edge of the Rockies, Runner’s Roost, Aurora Run Club, Black Girls Run Denver, Boulder Striders, bRUNch Running i Citius Run Club dbają o to, żeby w kalendarzu zawsze coś się działo. Colfax Marathon to taka nasza główna impreza.
Kolarstwo: Kolarze z Denver dzielą czas między ścieżki, gravele, singletracki i podjazdy w kierunku Golden, Littleton i Boulder. Lookout Mountain Road to 3 km z 163 m przewyższenia, idealne, jak nogi potrzebują rytmu. Deer Creek Canyon Road daje 9 km z 375 m przewyższenia, a Cherry Creek State Park Gravel Trails to 30 km z 251 m przewyższenia. Matthews/Winters Park oferuje 5 km singletracka z 301 m przewyższenia. Denver Cycling Club startuje z Littleton, a Boulder Cycling Club, Rapha Boulder, Full Cycle, Panache, Sanitas Brewery i The Rayback Collective sprawiają, że w tygodniu zawsze jest co robić. Denver Century Ride to główna impreza, a podjazdy masz na zachód: High Grade, Deer Creek Canyon Road, Golden, Boulder, Magnolia road i Nederland.
Sezon: Od kwietnia do sierpnia Denver oferuje najlepszy czas na treningi, a lipiec to najcieplejsze dni. Miasto leży na 1,609 metrach, więc interwały i Z2 mogą się wydawać uczciwe, zanim trening naprawdę się rozkręci. Najlepiej trenować rano latem, bo popołudnia potrafią przynieść burze, a od połowy lipca do sierpnia mamy sezon monsunowy, czyli większe szanse na deszcz. Maj i czerwiec potrafią zaskoczyć gradobiciem, więc miejscowi zawsze patrzą w niebo przed critem, trail runem czy gran fondo. Zima utrzymuje obie dyscypliny przy życiu takimi falami, bo okresy ze śniegiem i mrozem przeplatają się z łagodniejszymi dniami z wiatrem Chinook. Zimowa jazda na rowerze bywa lepsza, ale warunki są zawsze loterią.