O kolarstwie i bieganiu w MontrealNotatki z Treningów w Montrealu
Bieganie: Montreal to miasto ekstremów biegowych, a my, lokalsi, dobrze to wykorzystujemy. Bazowe kilometry (base miles) robimy na Lachine Canal path, w Old Montreal i Old Port, na St. Helen's Island, w Parc La Fontaine i na płaskich odcinkach blisko wody. Mount Royal daje w kość, a jego szczyt, 233 m n.p.m., to idealne miejsce, gdy interwały muszą mieć pazur. Olmsted Road to jakieś 150 m przewyższenia, a bieg na Croix to zawsze niezła frajda. Mont Royal Run Club spotyka się w soboty o 11:00 i w środy o 18:45. Tribe Run Club startuje w soboty o 9:00 spod Lululemon Westmount. Ważniejsze biegi to Demi-Marathon Lachine, Course Nocturne Sun Life de Montréal i Classique d’athlétisme de Montréal.
Kolarstwo: Jazda na rowerze w Montrealu może być tak wymagająca albo tak na luzie, jak tylko chcesz. My korzystamy z 901 km ścieżek i dróg rowerowych na Z2, dojazdów do pracy i szybkich kółek po robocie. Route verte poszerza horyzonty, a cała sieć w Quebecu ma ponad 5,300 km. Le Club Café startuje z 3801 R. Saint-Denis, a Gravel Mafia robi treningi CX (cyclocross) w Parc Fred Back we wtorki jesienią. Czasem robią trasy po 72 km, a jedna z ich ulubionych to 31 km z 486 m przewyższenia. Ważniejsze imprezy to Challenge Esprit Montreal i CRJA – Vainqueurs Plus – Circuit Montréal.
Sezon: Jesień w Montrealu to najlepsze okienko na rower i bieganie, zwłaszcza wrzesień i październik. Wiosna też daje radę, a kwiecień i maj są przyjemne, gdy pogoda nie wariuje. Lato bywa gorące i wilgotne, więc lokalsi ruszają wcześnie na interwały, pilnują Z2 i wybierają trasy wzdłuż rzeki, gdzie jest jakiś ruch powietrza. Ścieżka na Estacade jest otwarta od kwietnia do grudnia, więc rowerzyści mają długi sezon nad St. Lawrence River. Zima to chłód, śnieg, wiatr i lód w obu sportach. Śnieg leży od pierwszego lub drugiego tygodnia grudnia aż do marca. Ale lokalsi i tak się ruszają, bo wiele ścieżek i dróg jest odśnieżanych nawet zimą.