O kolarstwie i bieganiu w Foggia
Notatki treningowe z Foggii
Bieganie: Foggia na Tavoliere daje biegaczom płaską bazę na co dzień, a Villa Comunale to takie łatwe miejsce na spotkanie. Jak ktoś chce sobie mocniej przycisnąć w mieście, to jest Run for Foggia, tam masz do wyboru 5 km i 10 km, wszystko w Villa Comunale. Klubowo to D. Foggia Running trzyma scenę, zaczynali w grudniu 2012, pięciu kumpli. Dla trailowców Monte Cornacchia to już konkretna zmiana rytmu, trasa ma jakieś 8 km i 450 m przewyższenia. IX^ Re Manfredi Run, San Giovanni in Run i Diomediade to takie biegi, co trzymają kalendarz w ryzach.
Kolarstwo: W Foggii szosowe jazdy zaczyna się na Tavoliere, więc lokalni mogą sobie klepać Z2 i base miles bez myślenia o trasie. Nie ma tu jakiegoś konkretnego klubu rowerowego z nazwą, więc cała scena jest raczej nieformalna, bez spiny. Granfondo del Vulture jest w zasięgu, tam masz do wyboru 28 km i 50 km. Góry Daunia to tam, gdzie zaczynają się podjazdy, a Monte Cornacchia jest blisko, jak płaskie nogi potrzebują pobudki. Foresta Umbra i Lago d'Umbra ciągną rowerzystów w stronę Gargano, kiedy trzeba zrobić dłuższy wysiłek, pojeździć po trudniejszym terenie albo jak ktoś ma ochotę na cyclocross.
Sezon: Maj, czerwiec, wrzesień i październik to najlepsze okno treningowe w Foggii. Miejscowi robią interwały wcześnie rano i kręcą Z2, zanim upał zacznie dawać w kość. Lipiec i sierpień potrafią być bardzo gorące, rzadko, ale zdarzają się dni powyżej 40°C. Miasto da radę, jeśli zaczniesz trening wcześnie i będziesz nudno pić dużo wody. Zimą bieganie idzie stabilnie, bo dni zazwyczaj mają między 11°C a 13°C. Mrózy zdarzają się kilka razy w roku, a rowerzyści przestawiają się na płaskie base miles, jak podjazdy stają się bardziej wymagające.