O kolarstwie i bieganiu w LogroñoNotatki treningowe z Logroño
Bieganie: U nas, jak ktoś chce pobiegać, to najpierw idzie nad Ebro. Parque del Ebro, Parque de la Ribera, Parque de la Isla i Parque del Iregua to idealne miejsca na łatwe Z2, bez wyjeżdżania z miasta. Correr en La Rioja to taka nasza baza biegowa, a Beer Runners potrafią nawet grudniowe światełka zamienić w fajny, wspólny bieg. Monte el Corvo to już coś dla tych, co lubią trail – tamtejsze trialeras dają w kość, ostro pod górę, aż do znacznika 489 m. Monte Cantabria jest wyżej, 492 m, i tam to dopiero jest konkretna robota pod górę. A Maratón de Logroño, Media maratón de la Rioja, Running por África i San Silvestre Logroñesa to takie stałe punkty w kalendarzu, żeby nie było nudno.
Kolarstwo: Jak chcesz szybko uciec na rowerze, to jedziesz na północ, bo już po 2 czy 3 kilometrach wzdłuż Ebro czujesz się, jakbyś był poza miastem. Na południe trzeba już mieć trochę więcej lokalnego rozeznania, bo autostrada i drogi krajowe sprawiają, że pierwsze wybory tras są bardziej skomplikowane. La Rioja Bike Race to nasz główny event MTB, a jego etapy pasują do kolarzy, którzy lubią singletracki, strome podjazdy i konkretne tempo wyścigowe. EL LEON DORMIDO ma 62 km i 1100 m przewyższenia, a LA ESTRELLA to już 98 km i 1540 m. Te większe etapy potrafią mieć nawet 180 km i 3000 m.
Sezon: Maj, czerwiec, wrzesień i październik to najlepsze miesiące na base miles, długie wybiegania, przygotowania do gran fondo i dni na trailu. Latem opłaca się wstawać wcześnie, bo dzienne temperatury potrafią wyjątkowo przekroczyć 30°C w gorący rok. Jak upał doskwiera w mieście, to interwały robi się blisko parków albo nad Ebro. Zima szybko zmienia klimat, bo nietypowo niskie temperatury mogą spaść do -5°C albo niżej. Biegacze nadal korzystają z centrum miasta i ścieżek nad rzeką, za to rowerzyści muszą ostrożnie wybierać okna pogodowe i zostawiać śliską stronę Monte el Corvo na lepsze warunki.