O kolarstwie i bieganiu w Stavanger
Moje notatki treningowe ze Stavanger-Sandnes
Bieganie: Biegacze w Stavanger robią sporo solidnych base miles na asfalcie i betonie. Kiedy szukają czegoś miększego pod stopami, miejscowi jadą do Sandnes, bo Melsheia to prawdziwa gratka dla fanów leśnych singletracków. Melsheia przylega do Rogaland Arboretum i super nadaje się na pętle Z2, dni z trailowaniem i ostrożne interwały, gdy jest mokro. Hålandsvannet i Frøylandsvannet zapewniają stałe kilometry wokół jezior, bez potrzeby dalekich wycieczek. W lokalnych notatkach nie ma mowy o konkretnych klubach biegowych. Backyard Stavanger, Vassøy Backyard Ultra, Hafrsfjordløpet, Stavanger 5K i Stavanger Marathon to główne imprezy w kalendarzu.
Kolarstwo: Rowerzyści z Sandnes mają fajną, czystą trasę dojazdową do Stavanger, czyli Sandnes-Stavanger fjord route. Trasa ma 6 km, 119 m podjazdów, 129 m zjazdów i przez większość drogi biegnie wzdłuż torów kolejowych. Na trasie jest 5 km asfaltu. Inna trasa to 9 km z 750 m podjazdów i 750 m zjazdów. Kolejna trasa to 4 km i 394 m w górę. Nie ma tu żadnych konkretnych klubów rowerowych ani głównych wyścigów kolarskich.
Sezon: Wiosną mamy Sandnesløpet w marcu, Hålandsvannet Halvmaraton w kwietniu i Sandnes Ultratrail też w kwietniu. Latem Melsheia przechodzi w tryb trail-runningu i spacerów, miejscowi korzystają z niej, gdy centrum miasta jest za twarde pod stopami. Stavanger Marathon wypada w ostatnią sobotę sierpnia, a jego trasa to mieszanka asfaltu i gravelu wokół jezior i fiordów. Jesień trzyma nogi w ryzach z Stavanger Backyard we wrześniu, Hinnaløpet w październiku i 3-Sjøersløpet w listopadzie. Zimą zmienia się sprzęt i nawierzchnia, bo Melsheia wieczorami staje się oświetlonym parkiem do narciarstwa biegowego.