O kolarstwie i bieganiu w Obszar Metropolitalny LizbonyLizbońskie notatki treningowe
Bieganie: Jak chcesz trzymać Z2 i żeby było płasko, to miejscowi biegają wzdłuż rzeki Tejo. Trasa z Cais do Sodré do Caxias Beach to 12km w jedną stronę albo 24km w obie, po twardej nawierzchni. Park Monsanto ma super klimat na trail, bo są tam różne ścieżki, leśne odcinki i otwarte trawiaste tereny. Parque Eduardo VII jest spoko na podbiegi, a jedno kółko po parku to jakieś 2 kilometry. Jardim do Campo Grande to takie kółko chomika z wodą. Lisbon Running Club (LXRC) biega we wtorki, czwartki, soboty i niedziele. Corrida Volkswagen, Forum Barreiro Night Run, Setúbal Port Run i VII Salinas Sunset to takie imprezy, co trzymają kalendarz w ruchu.
Kolarstwo: Na rowerze najpierw jedzie się wzdłuż rzeki, bo ścieżka Tagus River Path jest płaska i łatwa na base miles. Podjazd na Monsanto ma 1 km i 401 m przewyższenia, więc nigdy nie jest tak do końca miękko. Podjazd na Sintra to 4 km i 176 m przewyższenia, jak nogi chcą tempo, ale bez dramy. Podjazd na O to 6 km i 937 m przewyższenia. LisBORA spotyka się co wtorek wieczorem o 20h w Atrium Saldanha. Silvercoasters Cycling Club jeździ we wtorki, czwartki i niedziele.
Sezon: Od początku marca do końca czerwca jest najlepszy okres na oba sporty, bo temperatury w dzień to jakieś 18-26°C. Miejscowi wykorzystują te miesiące na interwały, długie wybiegania, przygotowania do gran fondo i stabilne Z2, zanim upał zacznie rządzić. Od końca czerwca do sierpnia może być nawet 35°C, więc w centrum miasta treningi przenoszą się na wczesny ranek albo późne popołudnie. Rzeka nadal jest spoko w lecie, ale biegacze muszą ogarnąć pory dnia, bo na twardej nawierzchni nie ma cienia. Grudzień i styczeń są łagodne, w dzień około 10°C. Zimą więcej ludzi idzie do parków, nad wodę i na spokojne jazdy, zamiast gonić za zarządzaniem ciepłem.